BEST OF 2025 [ranking]
Kolejny rok za nami, kolejny ranking przed nami. Bez zbędnej gadki wprowadzającej, zapraszam do lektury i komentarzy. Tym razem żadnego Lema i tylko dwie książki z szeroko pojętej grozy.
Numer 1 to rzecz wybitna, ale ogólnie poziom niższy, niż w zeszłym roku.
Uwaga: przypominam, rok wydania książki jest nieistotny. Biorę pod uwagę wszystkie książki, które przeczytałem w roku 2025, bez względu na to, kiedy zostały wydane.
Wyróżnienia:
- Wojciech Gunia - "Kiedy będziesz gotowy, idź" (Wydawnictwo IX)
- Can Xue - "Tajemniczy pociąg" (Państwowy Instytut Wydawniczy)
- Eliza Kącka - "Wczoraj byłaś zła na zielono" (Karakter)
- Arthur Machen - "Troje szalbierzy" (C&T)
Najchętniej czytana recenzja:
- Ranpo Edogawa - "Demon z samotnej wyspy" (Tajfuny)
Recenzja, nad którą się najbardziej napracowałem, a nikt tego nie docenił:
- Michele Mari - "Ty, krwawe dzieciństwo" (Wydawnictwo Czarne)
Wytropienie wszystkich okładek "Uranii", które uwielbiał Mari, zajęło mi trochę czasu...
Najpiękniej wydana książka:
- Maria Skłodowska-Curie, Albert Einstein. Listy. 1911-1932 (Fundacja Rozwoju Edukacji dla Przemysłu / Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie)
Wkrętka roku:
Maciej Płaza napisał, że nikt nie wie, jak wyglądała Amy Hogg - pierwsza żona Arthura Machena, ponieważ nie istnieje żadne jej zdjęcie.
Podjąłem śledztwo używając wszystkich swoich talentów (a w śledztwa akurat jestem niezły), przegrzebałem stosy dokumentów i archiwaliów - bezskutecznie. C.D.N.
Rankingi za poprzednie lata sprawdzić możecie tutaj:
milczenieliter
OdpowiedzUsuń>Najchętniej czytana recenzja:
(...)
Recenzja, nad którą się najbardziej napracowałem, a nikt tego nie docenił<
Nie wiem czy w tym momencie takie rankingi mają sens. U mnie notki "pracują" cały czas (oczywiście najbardziej zaraz po opublikowaniu, ale potem też są czytane), więc na dziś pierwsza w 2025 roku (z 5 stycznia) ma mniej więcej cztery razy więcej odsłon od ostatniej (z 28 grudnia). Takie rankingi za ubiegły rok, to pewnie dopiero w czerwcu można sensownie zrobić.
Oczywiście, że im wcześniejszy wpis, tym więcej czytany. Dlatego nie wrzucałem najmniej czytanej recenzji, bo byłaby to na pewno rzecz z końcówki roku. Ale już najchętniej czytane notki wcale nie rosną geometrycznie na zasadzie im starsza - tym więcej odsłon. Patrząc w statystyki, niejednokrotnie byłem zaskoczony. Pozdrowienia!
UsuńJa miałem doświadczenie tylko z Olgą Tokarczyk i jej pisanie było dla mnie zbyt skomplikowane, żebym zrozumiał jej piękno.
OdpowiedzUsuń