STANISŁAW LEM - Dzienniki gwiazdowe [recenzja #49]

 


Po prostu arcydzieło.

***

PANTELEJMON ROMANOW - Bies [recenzja #48]



 Czechow, wersja demo.

***

ELIAS CANETTI - Auto da Fé [recenzja #47]

 


Przedziwna, nierówna i dobra powieść.

***

Opowieści niesamowite z języka polskiego [recenzja #46]



Zaskakująco wyśmienity zbiór.

***

LEONARDO SCIASCIA - Zniknięcie Majorany [recenzja #45]

 


Nietypowa książeczka o tym, co się naprawdę wydarzyło.

***

WILLIAM WYMARK JACOBS - Małpia łapka [recenzja #44]

 


Staroświecko, ale zgrabnie.

***

JACEK TRASHY - Ksiąrzka 2 [recenzja specjalna]

 


Skoro specjalna, to specjalna. Nic nie zdradzę.

***

ANGUS WILSON - Co jedzą hipopotamy [recenzja #43]

 

Niezgrabne i pozbawione uroku historie.

***

CÉSAR URIBE PIEDRAHITA - Toá [recenzja #42]

 


Przyzwoita historia w egzotycznej scenerii.

***

5 książek na Dzień Dziecka [zestawienie]

Każdy z nas jest po trochu dzieckiem, ma własne, lub przynajmniej zna jakieś dzieci. Wszędzie dzieci. I bardzo dobrze! Ciekawości świata, radości z (nie zawsze) małych rzeczy i szczerości moglibyśmy im pozazdrościć. Z okazji święta naszych milusińskich, chciałem się podzielić kilkoma propozycjami. Wszystkie przetestowane! 

Zaczynamy :) 







To mógł wymyslić tylko Queneau: książeczka paragrafowa dla dzieci. Historia o ziarenkach grochu, lub o trzech wysokich podpórkach, ewentualnie także o trzech nieciekawych krzakach. Zależy, na którą właśnie mają ochotę dzieci. Tak! To historia, którą dzieci prowadzą po swojemu, wybierając na dole strony, co ma stać się dalej. Zabawa przednia!






Zbiór kultowych bajek Kiplinga, które wytrzymały próbę czasu. Odnajdą się w nich nawet dorośli… Wydanie ozdobione rysunkami autora, kalendarium i posłowiem. A same bajki? Takie, jakie powinny być: ponadczasowe i pełne uroku.






Seria „Królik i Misia” zbiera mieszane oceny. Jedni doceniają uniwersalne prawdy ukryte w historii irytującego królika i spokojnej Misi, inni oburzają się, ponieważ autorzy nie wahają się używać takich słów jak „pupa”, czy „kupa”. Tymczasem królik i Misia, razem z dzięciołem, tworzą ekipę, jakich mało. Moje dzieciaki pękały ze śmiechu.






Pełna ciepła, uroku i… tajemnicy opowieść o Zoharze, który postanowił odnaleźć księżyc. Niezwykła i trudno dostępna książka, rymował Michał Rusinek, a cudowne, mieniące się pod światłem ilustracje są dziełem Davida Polonsky’ego. Magiczna książeczka, potrafi zachwycić dzieci bez reszty. Dorosłych też.







Książka mojego dzieciństwa. Absolutny hit, młodzieżowe dzieło sztuki, nic a nic się nie zestarzało. Sprawy, które rozwiązuje detektyw Konopka skrzą się humorem, a Domagalik sprytnymi sztuczkami wciąga czytelnika do zabawy. Jako bonus – niezapomniane ilustracje Bohdana Butenki. Dlaczego nie powstała druga część, oj dlaczego ??!!


EDGAR LAWRENCE DOCTOROW - Ragtime [recenzja #41]

 


Wyśmienita, melodyjna kompozycja. Znaczy się, powieść.

***

JOZEF KARIKA - Szczelina [recenzja #40]

 


Dawno nie czytałem tak dobrej powieści grozy.

***

RICHARD HUGHES - Orkan na Jamajce [recenzja #39]


 

                                                   Zapomniany klasyk literatury brytyjskiej.

***

JOE HILL - Gaz do dechy [recenzja #38]

 


Odkochałem się w Joe Hillu.

***

HERBERT GEORGE WELLS - Atak z głębiny / W otchłani [recenzja #37]

 


Wbrew pozorom, Atak z głębiny posiada wiele głębi.

***

PIOTR WOŁOSIK & TOMASZ FRANKOWSKI - Franek. Prawdziwa historia łowcy bramek [recenzja #36]


 


Lektura obowiązkowa dla miłośników Wisły Kraków i polskiego futbolu. Dla reszty – niekoniecznie.

***

HARRY MATHEWS - Przemiany [recenzja #35]

 


Nie, nie i jeszcze raz nie.

***

GEORG HEYM - Sekcja [recenzja #34]

 


Zgniły uśmiech samotności.

***

HENRYK SALZ - Czar ziemi [recenzja #33]


 

Większość moich recenzji chwali przeczytaną książkę. Ta nie.

***

GEORGES PEREC - Człowiek, który śpi [recenzja #32]

 


"Człowiek, który śpi", czyli literatura ślamazarna.

***

HUGH WALPOLE - Wizerunek człowieka rudego [recenzja #31]

 


Średni tytuł, średnia okładka, przyzwoita książka.

***

ŁUKASZ ORBITOWSKI - Kult [recenzja #30]

 



Co zaproponował jeden z hipsterów polskiej literatury współczesnej?

***

STATYSTYKI - rok 2020

Excel, wykresy, dane... mniam!

Koniec roku to nie tylko moment na podejmowanie mitycznych postanowień noworocznych. To także dobry moment, by podsumować minione 12 miesięcy w ujęciu statystycznym.

Zanim przejdę do wykresów, oto kilka "naj" roku 2020:

  • najwyżej oceniona książka: Gonzalo Suarez - "Zamek Fortynbrasa / Rocabruno i Ditirambo" (9.0)
  • najniżej oceniona książka: różni autorzy - "Spoglądając na świat" (3.0)
  • najgrubsza książka: 684 stron (Dan Simmons - "Abominacja")
  • najcieńsza książka: 30 stron (A.K.Tołstoj - "Amene")
  • najdłuższy tytuł: Jan Piskurewicz - "Między nauką a polityką. Maria Skłodowska-Curie w laboratorium i Lidze Narodów"
Przeczytałem w sumie 67 książek o łącznej długości 15907 stron, co daje średnią 237,42 strony na jedną książkę. Jedziemy z wykresami.




68 przeczytanych książek. Wynik wyraźnie gorszy niż w roku 2019, choć lepszy od poprzednich trzech lat. Wydawać by się mogło, że pandemia i siedzenie w domu wpłynie na wyraźny wzrost liczby przeczytanych książek, nic takiego jednak nie miało miejsca. Myślę, że paradoksalnie, jednym z powodów jest  właśnie permanentny Home Office. Dlaczego? Zazwyczaj bowiem czytałem książki w autobusach, w drodze do i z pracy. Jestem niezmiernie ciekaw, jak kształtować się będzie ta liczba za rok.




Jeśli chodzi o ilość przeczytanych stron, jest jeszcze gorzej. Najsłabszy wynik od 5 lat. Co ciekawe - mimo, iż przeczytałem wiele książek, nie ma to przełożenia na liczbę stron. Wniosek? Oczywisty - widocznie wpadło mi w ręce wiele lilipucich wydawnictw. Rzeczywiście, średnia 237 stron na jedną książkę, nie jest zbyt imponująca.




Jak wygląda sytuacja w  ujęciu miesięcznym? W porównaniu do roku 2019, w oczy rzuca się jedno: wykres się "wypłaszczył". Nie ma czytelniczego szczytu wakacyjnego. Wyniki całoroczne są bardzo wyrównane, poza ostatnim kwartałem. Aż nie do wiary - w ostatnich trzech miesiącach roku przeczytałem tylko 10 książek. Zdecydowanie lepiej szło mi  jedzenie pierników, ale tego statystyki nie odzwierciedlają. Co ciekawe, najwięcej książek przeczytałem nie w wakacje, nie w okresie świątecznym, a w marcu i kwietniu. Dłuższy urlop (przełom września i października), również nie wpłynął znacząca na mój czytelniczy entuzjazm.





Mój ulubiony diagramik. Swoimi wyborami mogę go oczywiście kształtować, ale staram się nie patrzeć na narodowość autorów. Jedynym moim celowym działaniem w tym względzie jest sięganie po prozę egzotyczną. Bardzo pociąga mnie literatura innych krajów, szczególnie z obszaru Ameryki Południowej i Środkowej, co ma przełożenie na relatywnie wysokie miejsce Kuby i Meksyku. Zaskoczyła mnie pozycja Rosji - aż musiałem sprawdzić. Rzeczywiście: 2 razy Czechow, 2 razy Strugaccy. Uzbierało się. Czarny koń na rok 2021? Obstawiam Rumunię.

Jak u Was kształtowały się wyniki i liczby związane z książkami? Mam nadzieję, że nie jestem jedynym, którego znajduje przyjemność z  perwersyjnego przeglądania statystyk literackich.

ANTONI CZECHOW - Żarcik i inne (bardzo różne) opowiadania [recenzja #29]

 



Literacki kunszt Czechowa nie podlega żadnej dyskusji.

***

MIKOŁAJ PŁOTNIKOW - Trasa Edwarda Reinera [recenzja #28]

 


Zaskoczenie. Drobna i dobra rzecz.

***

BEST OF 2020 [ranking]


Koniec roku sprzyja różnego rodzaju rankingom i podsumowaniom. A jako, że sam jestem ich fanem, chciałbym Wam przedstawić swoje podsumowanie roku: 10 najlepszych książek roku 2020.

Uwaga: rok wydania książki jest nieistotny. Biorę pod uwagę wszystkie książki, które przeczytałem w roku 2020, bez względu na to, kiedy zostały wydane.

Rankingi za poprzednie lata sprawdzić możecie tutaj:

BEST OF 2019

BEST OF 2018

BEST OF 2017

BEST OF 2016


Jedziemy: 3, 2, 1, start! :)


Przeczytaj recenzję







Recenzja wkrótce!




Recenzja wkrótce!




Recenzja wkrótce!













Recenzja wkrótce!




Copyright © MILCZENIE LITER